Nie chce sie klocic, bo w sumie az tak duzej uwagi na wszelkie ustawienia personalne (kto gra ile i gdzie) w kazdym meczu Arsenalu nie zwracam, jak jest to w przypadku Realu. Ale nigdy nie zagraliscie z takim zestawieniem jak Hleb, Cesc, Eboue (w pomocy)? Jednak gdyby nie kontuzja Rosickiego to Eboue pewnie na tej pozycji by sie w ostatnim czasie nie pojawial, bo gralaby wiadomo trojca.RóżA pisze:Eboue na skrzydle wynikiem kontuzji Rosicky'ego? Bzdura. Przecież to są dwie zupełnie inne pozycje. Edurdo grał na pozycji Rosicky'ego Krzywy .
Loooj...kiedy to bylo...RóżA pisze:Swego czasu Wenger postawił przecież na Reyesa, co potwierdza, że szukał typowego skrzydłowego. A że nie wyszło...
Wydaje mi sie, ze trudno bedzie nam dojsc do porozumienia w kwestii Czecha i Bialorusina. Ja uwazam, ze ich ustawienie na boku niekoniecznie musi oznaczac, ze maja grac jak skrzydlowi. Ty uwazasz, ze to wlasnie tego Wenger od nich oczekiwal. Jak jest naprawde musialby powiedziec sam Francuz. Dla mnie zbyt dziwnym bledem jak na niego byloby postrzeganie Rosickiego i Hleba jako naturalnych nastepcow Piresa i Ljungberga. Blizszym jestem stwierdzenia, ze wymaga od nich troche innych rzeczy. Ze sprowadzil ich na te pozycje po to, by dali wiecej gry krotkimi podaniami na calej szerokosci boiska, w celu calkowitego panowania nad rywalem w kazdym spotkaniu. Przynajmniej w kwestii posiadania pilki, a przy kreatywnych graczach wychodza z tego tez inne rzeczy jak stwarzane okazje. Ta dwojka wiecej tez moze dac w grze defensywnej niz klasyczny skrzydlowy, ktory z tylu pracuje bardzo malo. Skrzydlowy takiej spokojnej gry prowadzic nie bedzie, a do tego jego zachowania sa bardziej ryzykowne w kwestii kontry rywala.
Istnieje mozliwosc, ze skrzydlowy do Arsenalu przejdzie. Nie mowe, ze nie. Ale ci dwaj pilkarze i tak nieraz beda jeszcze pelnic taka role na boisku jaka pelnia, bo to calkowicie zmienia sposob gry zespolu.
Pozdro.



