Na pewno zagramy z jednym wysuniętym napastnikiem i jeśli Wayne będzie w pełni sił to na pewno on zagra w pierwszym składzie. Na skrzydłach na pewno Ronaldo i pewnie Giggs choć może Alex wreszcie przejrzy na oczy i w wyjściowej jedenastce wybiegnie Nani albo Park. Trójka na środku to wg mnie Hargreaves, Carrick i Scholes choć wolałbym Andersona zamiast Rudego. Obrona bez niespodzianek: Brown - Vidic - Ferdinand - Evra. Nie wiem dlaczego dzisiaj nie zagrał Edwin ale jeśli będzie zdolny do gry to z pewnością on stanie w bramce. Mecz w stolicy będzie moim zdaniem kluczowy. Barca dzisiaj pokazała się z dobrej strony i podejrzewam, że w środę zaprezentuje się równie dobrze. My dzisiaj zagraliśmy słabo ale wierzę, że myślami byliśmy już na Nou Camp i zagramy dobre spotkanie. Mamy atut w postaci rewanżu u siebie więc dobrze by było nie spartolić pierwszego meczu.
Pojawiają się głosy, że to my jesteśmy faworytem ale przy tak wielkich firmach jak Manchester i Barcelona nie można mówić o presji większej lub mniejszej. W zasadzie to Barca musi awansować bo LM to pratycznie jedyne możliwe trofeum do wywalczenia w tym sezonie i chyba jedyna okazja do utrzymania stołka przez Ryjka. Może niektórzy kibice Barcy zawiedzeni postawą swojej druzyny w tym sezonie przyjęliby odpadnięcie z pewnym zrozumieniem ale nie zmienia to faktu, że przejście Dumy Katalonii dalej, podobnie jak awans United żadną sensacją nie będzie.
Argumentem przemawiającym za nami jest to, że w przekroju całego sezonu prezentujemy się bardzo dobrze, przewodzimy w silnej jak nigdy wcześniej Premiership, jesteśmy w półfinale LM, w której w tym sezonie nie przegraliśmy i do tego z kilkoma wyjątkami gramy dobrze.
Barca już praktycznie nie liczy się w walce o mistrza, ma drugie miejsce w tabeli ale gra bardzo w kratkę, podobnie jak konkurencja. W takich spotkaniach jak to, które nas czeka takie rzeczy schodzą na dalszy plan bo takie pojedynki podobnie jak mecze Realu z Barcą czy pojedynki wielkiej czwórki w Premiership rządzą się swoimi prawami i każdy wynik jest możliwy dlatego nie zdziwię się jeśli wygramy na Nou Camp ale nie zaskoczy mnie też zdecydowana wygrana Barcy.
Co do wspomnianego meczu z Milanem w poprzednim sezonie. Barca jest w tej chwili w dość podobnej sytuacji co piłkarze z San Siro z tą różnicą, że rewanż gramy na OT. Nie rozumiem skąd to oburzenie kibiców kiedy wspomina się o kontuzjach MU w tamtym spotkaniu. To było jakieś osłabienie drużyny i nie można powiedzieć, że zagraliśmy w najmocniejszym składzie, prawda? Nie umniejszam w tym momencie jednak Milanowi bo zagrał naprawdę perfekcyjne spotkanie i podejrzewam, że wówczas nawet w najsilniejszym składzie nie poradzilibyśmy sobie z nimi.
/edit
Pewnie, że bzdura. Kiedy widziałeś żebyśmy zagrali w tak ważnym meczu na wyjeździe z tak trudnym rywalem dwoma napastnikami?



