Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 20 kwie 2008, 17:20

Szybko, łatwo i przyjemnie :]

Alex :rydzyk: Jak ja go kocham :D

II połowa w sumie wyglądała podobnie niż I. Jedyne, co nasza obrona opanowała do perfekcji, to pułapki offsideowe :P chociaż i to ze 2 razy zaszwankowało w II połowie. Cóż, Atalanta nie zasłużyła dziś na tak wysoki wynik. To gospodarze mieli optyczną przewagę ale byli nieskuteczni, a Juventus spokojnie punktował. W sumie Atalanta nie miała jakiś 100% sytuacji ale ta główka w I połowie obok słupka powinna wejść. Do tego kilka innych sytuacji ale Gigi czujny. Treze! Co się dzieje sie!? Zamienił się z ALexem rolami, bo dziś 2 asysty ale rzadko się zdarza, że Juventus aplikuje rywalowi 4 bramki, a żadnej z nich nie strzelił Treze... chyba się za bardzo zdołował kadrą :? Camor jak zwykle klasa, o tym już pisałem. Cholernie ważny zawodnik. Pavel dziś poprawnie ale i bez większych rewelacji. On nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu chyba, że dostaje czerwoną kartkę :P Nocerino i Zanetti niby bez większych błędów ale to gospodarze rządzili dziś w środku :foch: Oczywiście ze względu na wynik, po prostu musieli :P ale Zanetti dochodzi do siebie po małej przerwie, więc spokojnie. Z obrony nie wyróżnie nikogo, bo grała momentami niepewnie i mimo wszystko dopuszczała rywali do strzałów. Alex, no 3 gole mówią same za siebie :] Jeszcze włączy się do walki o koronę :) Palladino wszedł na kilka minut i znów widać było u niego wielką chęć do gry. Mecz był już wygrany, nie chciało się naszym atakować ale Palla twardo parł do przodu. Tiago hehe to samo co zwykle :P Jego gra ogranicza się do oddania piłki koledze (lub przecienikowi), który stoi najbliżej niego. On już sam nie ma chęci ani motywacji... nie razma sporo przestrzeni i zamiast podejść pare kroków, zagrać coś prostopadłego, to on oddaje piłke do Legro i to nasz defensor wyprowadza akcje... To nie było fajne dziś z jego strony (Tiago) jak zwykle z resztą. Do tego to co już wspominałem, bezpańskie piłki do napastników... Fakt, gdy się strzela 4 gole to nie wypada narzekać na gre ofensywną ale mimo wszystko kuło to w oczy. często Treze i Alex osamotnieni, a piłki albo niedokłądne albo na głowy rosłych obrońców, mało rozgrywania i jak Maciek wspomniał, w stylu Capello to było.

Na ogromne brawa zasłużyli też kibice Atalanty, którzy mimo porażki swojego zespołu świetnie się dziś bawili. Piękny obrazek, kiedy Del Piero opuszczająć boisko dostał od nich owację na stojąco :) Camor też pożegnany brawami ale gdy Alex zchodził, to się łezka zakręciła :)

Ogólnie sama gra nie najlepsza ale jeśli mamy zawsze tak grać i przy tym strzelać 4 gole, to ja poproszę. Piękny dzień i zajebisty humor :)

Wróć do „Włochy”