Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
el Crack
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 266
Rejestracja: 29 mar 2008, 15:55
Reputacja: 0

Post autor: el Crack » 21 kwie 2008, 15:39

vakabayashi pisze:na koniec słówko o naszej czwórce obrońców. W takim ustawieniu z taka formą jaka ma nasza czwórka obrońców - nie widze sensu w wzmocnianiu tej formacji. O ile oczywiście nie odejdzie Canna. Metzelder wyzdrowieje i ze spokojem bedzie mógł uzupełniać ewentulane kontuzje. Torres jest jako dubler dla Ramosa, Marcelo moze spokojnie sie rozwijać przy Heinze.
A ja nadal będę się domagał przynajmniej jednego, a najlepiej dwóch nowych obrońców. Mam nadzieję, że Canna zostanie na jeszcze jeden sezon, a może nawet i na dwa, jednak to tylko kwestia czasu zanim odejdzie, dlatego potrzeba nam młodego następcy Włocha. Ja widzę w tej roli Garaya za którego Real proponował 12 mln Euro, myślę, że cena uczciwa, tylko ta ostatnia kontuzja może trochę martwić, bo już mam dość tych urazów w szeregach przede wszystkim obronnych. Ale wracając do obrońców to pożegnałbym się już z Salgado, a z wielką przychylnością powitał Daniego Alvesa. Metzeldera raczej też bym zostawił, chociaż należałoby się głębiej zastanowić, a czytałem jakiś czas temu, że ktoś (bodajże Newcastle) oferowali za niego 12mln Euro, więc można by było sprzedać ;) Tym bardziej, że jest to zawodnik bardzo łamliwy i mimo, że jest solidny to niezbyt doobrze pasuje do ligi hiszpańskiej, gdzie trzeba się mierzyć, z szybkimi i zwrotnymi napastnikami, a Niemiec jest strasznie powolny.

Meczu nie chcę mi się opisywać, bo nie mam na to zbytnio czasu, ale ważne 3 punkty i nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie zostali mistrzami Hiszpanii po raz 31. A i mam nadzieję, że przegramy z Bilbao bo chcę szpaler i oklaski na SB przez Barcelonę, a jeszcze smaku upokorzenia dodałby fakt, wygranej na własnym stadionie.

Wróć do „Hiszpania”