Książki - recenzje

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 22 kwie 2008, 19:18

Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu" tom 1 i 2

Obrazek Obrazek



Właśnie skończyłem czytać i bez chwili zawachania, uznaję ją za książkę naprawdę fantastyczną, na równi z Tolkienem czy Sapkowskim, którzy do tej pory byli dla mnie niezrónanymi mistrzami fantasy. Teraz jednak trafiłem na coś równie niesamowitego i równie wciągającego co "Władca Pierścieni" czy "Wiedźmin". Jesli mam ją oceniać to dla mnie absolutny max, nie jestem w stanie powiedzieć czegokolwiek złego o tej książce, książce pełnej uroczysk, przerażających potworów, niezwykłych magicznych zjawisk oplatających świat tak niesamowicie rozbudowany jak chyba nigdzie indziej. Swiat z ktorym ma się zmierzyć wysłany z tajną misją z naszej planety, doskonale wyszkolony, uzbrojony i będący prawdziwym cyborgiem Vuko Drakkainen. Tak więc jest element sci-fi, ale praktycznie cała książka to trochę mroczny, a przedewszystkim niesamowity świat niezwykle przypominający (a równocześnie kompletnie inny) nasze średniowiecze, aż kipiący od fantastycznie opisanych walk, wielkich wydarzeń i nieodgadnionych zmian, którymi autor z mistrzowską precyzją potrafi żągląwać przykuwając nas do lektury na długie godziny nieodkrywając kart aż do chwili gdy wydarzy się znów coś co wbije nas w fotel.

Jeśli kogoś jeszcze nie przekonałem to niżej wklejam opis książki, który bardzo mi się spodobał i który doskonale pokazuje o czym ona jest (szkopół w tym że może nawet zbyt doskonale, bo ja osobiście nie lubie jak mi się dradza za wiele przed przeczytaniem książki czy obejrzeniem filmu) i jesli jeszcze was nie przekonałem i dalej mi nie wierzycie że jest to lektóra, którą KONIECZNIE MUSICIE POZNAĆ :!: :!: To sobie przeczytajcie i wtedy już napewno zrobicie wszystko żeby się do tych 2 tomów czystej rozkoszy dobrać :P

korred pisze:Jarosław Grzędowicz należy do nowego pokolenia polskich pisarzy fantasy, jego książki wydaje chyba najlepsze obecnie polskie wydawnictwo tego rodzaju literatury Fabryka Słów (nie jestem jej pracownikiem ). Książka o której mowa to zaplanowana na 3 tomy powieść dziejąca się w świecie Midgaardu. Midgaard , planeta na którą natknęli się ludzie krótko po tym jak otworzyła się dla nich możliwość podróży międzygwiezdnych (rzecz dzieje się w niedalekiej przyszłości). Osobliwościami planety są: mieszkańcy- humanoidalna inteligetna rasa, fakt, że na planecie zawodzi elektronika i magia, która zdaję się tam występować. Na planete zostaje zrzucony główny bohater Vuko Drakkainen, wyszkolony, uzbrojony i scyborgizowany (pasożytniczym, inteligentnym grzybem - cyfralem) zwiadowca. Jego zadaniem jest odnaleźć naukowców z ziemskiej placówki badawczej. Akcja powieści przenosi nas z klimatu sci-fi do zamglonego Midgaardu pogrążonego w ichnim odpowiedniku średniowiecza. Jak w dobrych filmach akcji, zaczynamy trzęsieniem ziemi a potem jest już tylko więcej akcji.
Książka jest napisana wspaniale. Czyta się ją z zapartym tchem. Doskonałe opisy walk i klimat tajemnicy, i chyba najpełniejszy obraz obcego świata jaki widziałem w tego rodzaju książkach. Akcja powieśći dzieje się dwutorowo. Autor zastosował sprytną sztuczkę i w momentach w których bohater aktywuje swoje wspomaganie, pisarz przechodzi z pisania w 1 osobie do 3 osoby liczby pojedynczej. Mamy wrażenie, że spoglądamy na Midgaard zza pleców bohatera. Miłośnicy krwawej jatki jak i smakosze piwa znajdą tu coś dla siebie Książka ta to nie tylko wymachiwanie mieczem. Autor zabiera nas w podróż przez cały kontynent i poznajemy drugiego bohatera książki - następce tronu Amitraju. Widzimy jak dorasta, od dziecka szkolony do przejęcia rządów w najpotężniejszym cesarstwie planety. Nagle jego świat, ginie w płomieniach. Zbuntowani żołnierze zrzucają z tronu jego ojca, a on sam zmuszony jest uciekać i kryć się. Dzięki temu poznajemy Midgaard w całej okazałości. Od zimnej północy do piasków pustyni Nahel-Zym. Akcja zapętla się. Zwiadowca Vuko Drakkainen styka się z czymś co można nazwać magią. Cel misji oddala się, a on chcąc niechcąc miesza się w życie mieszkańców.
Świat Midgaardu jest niesamowity, obcy i niezrozumiały dla nas, a jednak czasem odnajdujemy znane nam schematy i charaktery. Kiedy wydaje nam się, że rozumiemy i wiemy nagle bohater styka się z czymś, co wymyka się naszemu zrozumieniu (magia). Nie można się nudzić czytając tą książke. Autor o to zadbał.
PS: jak przeczytacie to możecie się pochwalić bo chciałbym wiedzieć czy kogoś przekonałem :D

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”