Wilmore pisze: Nie wiem, nie znam, nie wyciągam pochopnych wniosków.
ja znam, poniekad moje srodowisko. nie wiem, skad bierzesz dane odnosnie tych testow, ale nie sposob sie dla mnie z nimi nie zgodzic.
Jadąc na "dane, szukane" i próbując coś rozwiązać + minimalny zakres wiedzy z przedmiotu = spokojne 80%. Za wzory + rozwiązanie nie dostajesz wcale tak wiele punktów, w porównaniu do dane, szukane...
na dane szukane to sobie moge jechac z fizyki, ktorej moze byc na tym tescie za jakies 5 punktow. prawda jest owszem, ze za zadanie otwarte na jakies 5,6 punktow z jeden mozna dostac za samo wypisanie danych praktycznie, ale nie jest to tez az takie latwe, jak mogloby sie wydawac. i zalezy jeszcze co rozumiesz przez minimalny zakres wiedzy.
A to już zależy od a. nauczyciela i b. ucznia. Jak chce się uczyć i mieć dobry wynik, to te lektury to serio minimum z tego, co powinien przeczytać w gimnazjum - obie książki serio powinny młodzieży przypaść do gustu. Syzyf... może i mniej, ale i tak bardziej niż wypociny papieża lub monumentalny Sienkiewicz.
A jak nie chce czytać, to niech nie ma pretensji do "kutasów", że testy są, jakie są.
Zadań zamkniętych nie oglądałem dokładnie, charakterystyka jak na wymagania gimnazjum i średnio ogarniętego ucznia to pikuś.
Tylko trzeba chcieć coś zrobić przez te trzy lata.
zeromskiego nie czytalem, bo to zeromski. czy to syzyfowe prace czy ludzi bezdomni chyba nigdy przez niego nie przebrne, nie podchodzi mi po prostu. sienkiewicza bym z pocalowaniem reki za niego przyjal.
i prawda jest taka, ze chociaz podstawa programowa sa lektury i moga one na tescie byc bez zadnego problemu czy sprzeciwu i chociaz ciezko mi zrozumiec kon2r - to jestem w stanie spojrzec na neigo przychylniejszym okiem. chlopaka pewnie kuli rozprawek, w ktorych mozna totalnie lac wode a tu taka niespodzianka i zawezony temat. i 16 punktow w plecy. co, jesli ktos ma aspiracje do dobrego lo, moze byc wrecz zabojcze.
i az mi sie zaza z tym cytowaniem selektywnym przypomnial.
i przepraszam, jesli nie zdaze dzis odpisac


