1/2 finału - Liverpool F.C. vs Chelsea Londyn

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 22 kwie 2008, 23:53

Trzeba powiedziec, ze jak na spotkania z udzialem Liverpoolu to to było nawet do ogladania, fakt, ze obudzilem sie na minute przed zakonczeniem spotkania swiadczy o czyms. To cos nowego.

Tak na powaznie to fajny wynik. Chelsea w finale to napewno jakis + do pozniejszego widowiska. Wyobrazanie sobie Liverpool i taktyczna gre przeciwko Barcelonie badz MU.

Grant ostatnio przejawia emocje na ławce, Ci kolesie z Wigan go przebudzili. Do konca zycia zapamietam jego mine po bramce Heskeya.
Mam tylko nadzieje, że na SB nie zagra Makelele, nie wiem dalczego nie grał Essien czy Mikel. Lampard z Ballackiem takze grali padline. Oglnie Chelsea sprawiala wrażenie jakby sie im nie chcialo, ale wynik osiagneli bardzo dobry. Oby tylko tego nie spieprzyli.

Wróć do „Puchary Europejskie”