red85 - Oczywiscie troche racji w tym jest, ale przygotowanie do meczu w tkim cwiercfinale czy polfinale CL jest troche inne niz do zwyklego meczu, jest inna motywacja i adrenalina, co troche powoduje, ze zmeczenie idzie na bok, bo sie o nim zwyczajnie nie mysli. Moze ono sie odbic, ale nie jest jedynym czynnikiem. Popatrz na Getafe. Jest to druzyna, ktora w tym sezonie zagrala bardzo duzo spotkan, wiecej od Realu i wielu innych druzyn, zmeczenie mieli ogromne, a mimo to w dwumeczu z Bayernem zapierdzielali jak dzikie bawoly, z Valencia tez widac bylo duze checi i poswiecenie. Po prostu w takich meczach o wielka stawke dochodza nowe sily. A przeciez ta druzyna ligi sobie nie wcale nie odpuscila i zrobic tego nie moze, bo mimo wszystko potrzebuje jeszcze troche punktow, by byc pewnym utrzymania. W ich przypadku pozycja wynika bardziej z tego, ze nie sa w stanie grac na az tak wysokim poziomie w kazdym meczu. Nie maja az tak szerokiej i wyrownanej kadry jak np. ManU, a i cele mieli inne. Oczywiscie to troche druzyna innego kalibru, ale daje do myslenia, ze jak jest determinacja to zmecenie sezonem schodzi na drugi plan. Dajesz z siebie po prostu wszystko. To samo jest w koncowych fazach CL.



