Barcelona ciśnie aż miło. Szkoda, że nie strzelili jeszcze żadnej bramki. Strasznie irytuje mnie ta niedokładność Barcy, szczególnie przy przedostatnich podaniach. Maradona dzisiaj jeździ aż miło. Jeszcze to sombrero co założył Patrykowi Evrze.
Ostatni raz tak nieporadny Manchester widziałem w Mediolanie. Nic nie grają. Przypomina mi to trochę Liverpool- obrona Częstochowy. Ferguson musi wpuścić Andersona, ożywi trochę środek pola. Naniego za Parka. Koreańczyk jest totalnym nieporozumieniem na boisku.
Już się bałem, że sędzia podyktuje kolejnego karniaka. Chodzi mi o akcje gdzie Iniesta oddał piłkę przed polem karnym... Gdyby tak się stało, to powiesiłbym Inieste za jaja, a Ronaldo za wzgórek łonowy.
Oby Barcelona nie okazała się frajerską ekipą i musi coś strzelić w następnej połowię. Z taką przewagą to aż grzech nie wygrać.
Henry musi wejść. Nie wiem za kogo, może Eto'o? Iniesta na lewym skrzydle nieźle się spisuje, poza tym Heńka chce zobaczyć w ataku.
Vamos!



