Wilmore pisze:Primo, uznając klasę Ronaldo, to jednak co to za najlepszy piłkarz, który w ważnych meczach o wielką stawkę, a nie z ligowcami, gdy można zdobywać punkty kiedy indziej, zwyczajnie zawodzi. Gra rewelacyjnie w lidze, ale w Europie to jeden z wielu, bardzo wielu, dobrych piłkarzy.
Bramka z Lyonem, która przesądziła o awansie byłą oczywiście nie ważna. Jedyny gol w Rzymie to też wielkie nic. Śmieszą mnie niektórzy. Ludzie szukają każdej sytuacji, by po nim pojechać i nazwać go jedynie średniakiem.
Btw, Eto'o [']



