1/2 finału LM: Man Utd vs Barcelona

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 23 kwie 2008, 21:57

guru pisze: Bramka z Lyonem, która przesądziła o awansie byłą oczywiście nie ważna.
Tak, bo z Lyonem presja była na Ronaldo, bo United grało jak równy z równym. :lol:
Z Romą to samo, zagrał świetny mecz, Roma wcale nie dała United paru okazji do strzelenia bramki. :lol:
Jak Ty już coś strzelisz momentami, to tylko śmiech. Pusty.

Ronaldo brakuje iskry bożej, jak Ronaldinho, Kace, Titiemu czy Gerrardowi, by podciągnąć ekipę w krytycznym momencie i wykorzystać potencjał. Ma tak gigantyczne możliwości, że mógłby teraz pociągnąć z jedną kontrą i coś zdziałać. Tymczasem jest wyraźnie zagubiony. W kolejnym istotnym meczu - w meczach Portugalii na mundialu o wszystko niby zachwycał?
Nie ujmuję mu możliwości motorycznych czy technicznych. Bo w tym jest chyba obecnie najlepszy na świecie. Ale gdy w lidze walczy na niego cała ekipa (i on jest częścią), to ręce same składają się do oklasków.
Ale jak ma naprawdę sam coś pokazać, samemu coś wywalczyć, podciągnąć zespół w istotnym meczu - a teraz jedna udana kontra = wielkie prawdopodobieństwo awansu - to Ronaldo ma kłopot.

Wróć do „Puchary Europejskie”