Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 23 kwie 2008, 23:03

el Crack pisze:A kim jest Benzema czy Torres jak nie graczami na szpicę? Z tego co wiem obaj grają na najbardziej wysuniętych napastników, zarówno w drużynie klubowej jak i reprezentacyjnej. Może dlatego tak uważasz, że poza dostawieniem nogi Torres i Benzema potrafią coś więcej, przejśc przeciwnika i np. strzelić bramkę, jednak nie zmienia to faktu, że w moim przekonaniu to gracze na szpice.
A Villa jest pomocnikiem :lol: To sa pilkarze nie bedacy typowymi snajperami i daleko im do bycia kims takim, graja inaczej i nie wiem jak mozna ich stawiac jako "klasyczna 9" bo jak Villa do tej roli nie pasuje to oni takze. I nie chodzi u to, czy sa wystawieni jako pilkarze wysunieci, czy nie, bo czyms normalnym jest ze sa, co nie znaczy, ze do swojej pozycji sa przywiazani. Z reszta podalem Ci, ze w Liverpoolu to predzej taki Kuyt jest klasyczna 9, a nie Torres. Nikt nie jest przywiazany do pozycji, ale nakazanie Torresowi gry jako gosc wlasciwie tylko od wykonczenia akcji byloby strasznym i niewybaczalnym marnowaniem jego potencjalu. Ruud tez wiele sytuacji wypracowal Raulowi, co nie znaczy, ze nie jest typowym snajperem. Popatrz ile razy to Fernando wykladal pilki Kuytowi czy innemu partnerowi z ataku.
el Crack pisze:Ale powiedz co Villa ma do gadania w walce o górną piłkę, mając lekko ponad 170cm wzrostu z jakimś wielkim kabanem mierzącym ok. 190cm Wink. Tutaj Torres ma przewagę
Nie napisalem, ze tu nie ma przewagi, jest tez chyba troche silniejszy, ale warunki fizyczne to nie wszystko w walce w powietrzu. Gra glowa, a zasieg w wyskoku to dwie zupelnie odrebne kwestie. Co z tego, ze siegniesz pilki jak anemicznie ja uderzysz? Villa wie co zrobic z pilka na glowie.

A taki Canna, mimo ze ma 176 cm wygrywa pojedynki z gosciami okolo 190 co do myslenia daje.
el Crack pisze:No właśnie ostatnio Torres w ciepłych słowach opisuje Real Very Happy. Uważam ten transfer za bardzo mało prawdopodobny, ale możliwy. I jak już wspominałem Live ma problemy z kasą i nie wiadomo czy nie będzie musiał kogoś sprzedać w okienku transferowy, jednak sprzedając swojego najlepszego napastnika, który strzela jak na zawołanie zrobiliby potężny błąd.
Torres za dlugo gral w Atletico i za duzo razy juz Realowi odmowil, zeby teraz zagrac na SB. Nie moglby tego zrobic swojemu bylemu klubowi. Nie kazdy jest jak Figo. Problemy finansowe to raczej wymysly, a nawet gdyby byly prawda to Torres bylby ostatnim obok Gerrarda pilkarzem, jakiego Liverpool by sie mogl pozbyc :P

Wróć do „Hiszpania”