A Villa jest pomocnikiemel Crack pisze:A kim jest Benzema czy Torres jak nie graczami na szpicę? Z tego co wiem obaj grają na najbardziej wysuniętych napastników, zarówno w drużynie klubowej jak i reprezentacyjnej. Może dlatego tak uważasz, że poza dostawieniem nogi Torres i Benzema potrafią coś więcej, przejśc przeciwnika i np. strzelić bramkę, jednak nie zmienia to faktu, że w moim przekonaniu to gracze na szpice.
Nie napisalem, ze tu nie ma przewagi, jest tez chyba troche silniejszy, ale warunki fizyczne to nie wszystko w walce w powietrzu. Gra glowa, a zasieg w wyskoku to dwie zupelnie odrebne kwestie. Co z tego, ze siegniesz pilki jak anemicznie ja uderzysz? Villa wie co zrobic z pilka na glowie.el Crack pisze:Ale powiedz co Villa ma do gadania w walce o górną piłkę, mając lekko ponad 170cm wzrostu z jakimś wielkim kabanem mierzącym ok. 190cm Wink. Tutaj Torres ma przewagę
A taki Canna, mimo ze ma 176 cm wygrywa pojedynki z gosciami okolo 190 co do myslenia daje.
Torres za dlugo gral w Atletico i za duzo razy juz Realowi odmowil, zeby teraz zagrac na SB. Nie moglby tego zrobic swojemu bylemu klubowi. Nie kazdy jest jak Figo. Problemy finansowe to raczej wymysly, a nawet gdyby byly prawda to Torres bylby ostatnim obok Gerrarda pilkarzem, jakiego Liverpool by sie mogl pozbycel Crack pisze:No właśnie ostatnio Torres w ciepłych słowach opisuje Real Very Happy. Uważam ten transfer za bardzo mało prawdopodobny, ale możliwy. I jak już wspominałem Live ma problemy z kasą i nie wiadomo czy nie będzie musiał kogoś sprzedać w okienku transferowy, jednak sprzedając swojego najlepszego napastnika, który strzela jak na zawołanie zrobiliby potężny błąd.



