Teraz czeka nas jeden z najważniejszych meczów w sezonie, potyczka z Osasuną. Zapowiada się ciekawie, bo na ławce zadebiutuje nowy trener, do składu powrócił m.in. Canizares. Szkoda, że nie zagra Morientes, a może i nie szkoda, bo po kontuzji jeszcze się nie mógł odnaleźc. Liczę na zwycięstwo, bo jeżeli się nie uda to już nic nie uratuje Valencii.



