Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
el Crack
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 266
Rejestracja: 29 mar 2008, 15:55
Reputacja: 0

Post autor: el Crack » 25 kwie 2008, 18:30

Makis pisze: Nie byloby latwo przekonac Valencie do sprzedazy swojej najwiekszej gwiazdy do druzyny rywala, szczegolnie gdy bedzie miala inne propozycje (a na pewno bedzie miala). Podobna sytuacja byla kiedys z Mendieta. Oferowalismy za niego wiecej niz Lazio, ale Ches woleli sprzedac go za granice. Zeby bylo jasne - nie mialbym nic przeciwko temu, by do nas przyszedl, ale bede bardzo zaskoczony jesli rzeczywiscie tak sie stanie.

Tak, ale ta sytuacja wymieniona przez Ciebie z Mendietą chyba nie będzie miała odzwierciedlenia aktualnie. Jak pamiętamy niesnaski na linii Valencia-Real Madryt zaczęły się od przejścia Mijatovica. Teraz wyraźnie można zauważyć, że Calderon kultywuje politykę "przyjaźni transferowych" między różnymi drużynami, nie tylko z La Liga. A na potwierdzenie tych lepszych stosunków z Ches tego można wymienić np. transfery Maty czy Helguery. Oczywiście Valencia niezbyt przychylnie będzie optowała przy tym, aby ich najlepszy zawodnik przyszedł do jednego z najgroźniejszych rywali, ale wszystko jest możliwe. Jeśli Real wystosowałby najlepsza ofertę? Ale wydaje mi się, że Villa nie chciałby robić przykrości swoim fanom, szczególnie kibicom Valencii i dlatego mówi o przenosinach do Anglii.
Już Wenger zapowiedział że nie będzie się starał o niego. Ten nasz atak wcale nie wygląda wesoło. Eduardo - kontuzja, Robin też bardzo często wypada, więc napastnik przydałby się.
Wenger pewnie znajdzie jakąś młoda gwiazdkę i kupi za grosze ;). A tak w ogóle przecież jest Walcott, wydaje mi się, że z Adebayorem tworzyliby dobrą parę.

Wróć do „Hiszpania”