Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
el Crack
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 266
Rejestracja: 29 mar 2008, 15:55
Reputacja: 0

Post autor: el Crack » 28 kwie 2008, 12:01

brylancik pisze:Debilizm Heinzego przy karnym polegał na tym że Llorente nie miał żadnych szans na dojście do piłki, a ten go niepotrzebnie sfaulował (bo faul był)
Debilizm? O czym Ty mówisz, wyolbrzymiasz sytuację i jeszcze raz ją przejrzyj czy na pewno Llorente nie miał szans na dojście do piłki.
brylancik pisze:Pepe grał w pierwszej połowie żenująco słabo. Kolka głupich strat przy wyprowadzaniu piłki i kilka głupich interwencji (ze dwa razy nie trafił w ogóle w piłke ale na szczęście Heinze go uratował)
Tak, a żenująca jego gra została oceniona na 8,5/10 wg goala :lol: . Poza tym o jakich kilku sytuacjach mówisz? Raz stracił piłkę przy wyprowadzaniu akcji, a naprawił jego błąd Gago, a druga sytuacja to złe trafienie w piłkę, którą wyczyścił Heinze. Reszta na wysokim poziomie bez zarzutu. Nie dał pograć Llorente.

Wróć do „Hiszpania”