Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
el Crack
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 266
Rejestracja: 29 mar 2008, 15:55
Reputacja: 0

Post autor: el Crack » 28 kwie 2008, 12:37

brylancik pisze:Spoko czyli lepiej sprokurować karnego Hardkor Bo Casillas obroni... Faul w takiej sytuacji w jakiej był Llorente to czysty debilizm.

Pewnie zrobił to specjalnie, żeby Iker miał się czym wykazać :D
brylancik pisze:Jak już pisałem napisałem to po pierwszej połowie. Pepe grał żenująco słabo bo gdyby nie jego koledzy to 2 razy po jego błędach mogła paść bramka. Ale co tam, że podał piłkę do napastnika rywali na naszej połowie, Casillas obroni... Drugą połowę miał dobrą i pewnie dlatego taka ocena na goalu.
To obejrzyj tę połowę jeszcze raz bo tam nie widziałem żenującej gry Pepego,a chyba ocena jest wystawiana za całokształt czyli I i II połowę nie sadzisz?
brylancik pisze:A obiecałem sobie że nie będę wdawał się w dyskusje z pokemonami Confused
Widzę, że jedynym pokemonem po tej stronie jesteś Ty sam
RealFan pisze:Nie mial, bo Heinze zalozyl mu stolek Rolling Eyes Karny jak najbardziej sluszny, a faul zupelnie niepotrzebny, stad blad Argentynczykai nie wiem o co sie tu wyklucac...

Mowa było a tym, że Llorente nie miał żadnych szans na dojście do piłki, a jak sam piszesz, gdyby nie "stołek" to by do tej piłki sięgnął, jak przejrzycie sytuację zobaczycie, że pika przefrunęła centymetry nad jego głową, więc pewnie gdyby nie interwencja Heinzego (która wg mnie w np. Anglii nie został odgwizdana) Bask by pewnie uderzył piłkę na bramkę.
Ostatnio zmieniony 28 kwie 2008, 12:40 przez el Crack, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”