Dziadki z NY nie mają już siły na końcówkę, to co się dziwić. Do tego beznadziejnie grają w PP - dwa razy nie wykorzystali 5 na 3, a w Pingwinach Malkin w PP rąbał aż huczało. Sid dzisiaj mało widoczny, ale reszta się spisała - nawet Laraque strzelił
3-0 i albo Pens będą jechać na drugiego z rzędu sweepa, albo będą chcieli wykończyć Rangersów na własnym lodzie



