Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 01 maja 2008, 14:56

(L)oczkerson pisze: ilu tu widzisz rezerwowych Question
(L)oczkerson pisze:Jean Paulista
(L)oczkerson pisze: Tomasz Jirsak
(L)oczkerson pisze: Adam Kokoszka
Dariusz Dudka
(L)oczkerson pisze: Andrzej Niedzielan
5. Plus Diaz, którego nie podajesz, bo pewnie Ci tak wygodniej. Plus Łobodziński świeżo po kontuzji.
No ale to była super-mocna Wisła, oczywiście. Na papierze to wygląda super, ale przypomnę jedno - im się nie chciało grać, bo w przeciwieństwie do Legii nie mieli o co. Tak się nie zachowują profesjonaliści, ale fakt jest faktem - nie mieli o co walczyć i przegrali.
Tyle że zwróć też uwagę, że po wyrzuceniu Dudki (które wcale takie sprawiedliwe nie było) i po wejściu Brożka czy Boguskiego Wisła momentami była lepsza od Legii...
(L)oczkerson pisze:i 11 z meczu w PE:
To było frajerstwo Wisły, nie przeczę.
(L)oczkerson pisze: W Legii nie było Chinyamu, Gizy i Edsona więc nie twórz teori o tym że Wisła wystawiła kobiety dzieci i inwalidów...
Zajebiście. Brak trzech (dwóch? Edson podobno odpada ostatnio z pierwszego składu) graczy z zespołu. Porównaj sobie do tego, co Ci powyżej napisałem o Wiśle.
(L)oczkerson pisze:tyle że na tej podstawie nie ma co pisać, że Wisła przegrała z Legią tylko dlatego że jej się niechciało/grała rezerwami/wieczny sparing/zapomniał założyć majtek...
Mam nadzieję, że w Twoim mniemaniu nie ma co pisać, bo jest to oczywiste. 14
Możesz sobie porównać, jak Wisła zaprezentowała się u siebie z Legią, kiedy u coś walczyła (najsilniejszy skład, ambicja, bieganie wszędzie za rywalem), a jak na Łazienkowskiej (rezerwy, gra na stojąco, wrzucenie drugiego biegu w momencie, gdy Skorża ich ochrzanił z góry na dół). Stadion swoje oczywiście robi, ale Wisła nie gra wcale wiele lepiej u siebie.
Pozostaje mi tylko liczyć na to, że Wisła wreszcie (po raz pierwszy od jesieni) podejdzie na poważnie do meczu z Legią i wygra PP.
Swoją drogą, jak to ktoś napisał, miarą obecnego stanu Legii - tak zasłużonego klubu - jest to, że wszyscy się tam cieszą ze zwycięstwa dwukrotnego nad rezerwami mistrza. Przykre.

Wróć do „Polska”