Co ta Viola zrobiła, mieli taką przewagę, dominowali od 25 minuty do 120, mieli ogrom kapitalnie wyprowadzonych akcji, gdzie to co pokazywał Mutu, Montolivo, czasem Santana czy inni musiało robić na wszystkich nawet tych którzy włoskiego futbolu nie lubią i Violi nie znają duze wrażenie. Strzałów prawie 30 na bramkę jakiegoś średniaka, który widać było że rewelacyjny nie jest a mimo tego gola nie strzelili i sami są sobie winni, a to co odwalił w tym meczu Vieiri to jakiś armagedon
A tak na koniec to mam wrażenie że Viola ten mecz by wygrała gdyby na strzydłach obrony miała kogoś kto potrafi dośrodkować (np. tak jak Pasqual, który Toniego fantastycznie obsługiwał dośrodkowaniami) bo to co robił Jorgensen na prawej i też Gobbi na lewej to poziom tak mizerny że aż boli...


