AC Fiorentina (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 02 maja 2008, 0:05

:angry:
Co ta Viola zrobiła, mieli taką przewagę, dominowali od 25 minuty do 120, mieli ogrom kapitalnie wyprowadzonych akcji, gdzie to co pokazywał Mutu, Montolivo, czasem Santana czy inni musiało robić na wszystkich nawet tych którzy włoskiego futbolu nie lubią i Violi nie znają duze wrażenie. Strzałów prawie 30 na bramkę jakiegoś średniaka, który widać było że rewelacyjny nie jest a mimo tego gola nie strzelili i sami są sobie winni, a to co odwalił w tym meczu Vieiri to jakiś armagedon :roll: ile on razy doszedł do stosunkowo dobrej sytuacji gdzie miał dobrą pozycje strzełową i ładował gdzieś obok bramki, albo upadał na piłkę 30 cm od lini bramki :?: :evil: No i oczywiście pięknie zwieńczenie czyli karny, gdzie jak podszedł do piłki to zamarłem no i miałem racje :x
A tak na koniec to mam wrażenie że Viola ten mecz by wygrała gdyby na strzydłach obrony miała kogoś kto potrafi dośrodkować (np. tak jak Pasqual, który Toniego fantastycznie obsługiwał dośrodkowaniami) bo to co robił Jorgensen na prawej i też Gobbi na lewej to poziom tak mizerny że aż boli...

Wróć do „Włochy”