Jedyne co możemy teraz zrobić to zaufać Davidowi. Jego oddanie dla klubu było ogromne i chyba nie wprowadzałby do klubu kogoś nieodpowiedniego.
Jak narazie z całej sytuacji (odejście Deina, teraz Edelmana) można wywnioskować tylko jedno-latem ktoś przejmie klub. Keith odszedł szukać niby nowych wyzwań, ale napewno gdyby nie musał, nie zrobiłby tego. Po co? Kto to będzie nie wiadomo, jednak największe szanse na to ma Uzbek. Tylko jak będzie wyglądała przyszłość Arsenalu pod skrzydłami metalowego giganta nie wiadomo. Czas pokaże.
Mówicie, że Edelman był zasłużony. Może i był, ale zdania kibiców w Londynie są podzielone:
'Good thing. Moving to the Grove was the only thing he did well. He's the cunt that's responsible for shitty sponsorship deals with Nike & Emirates. He's the one that was key in this monstrosity of a crest. Au revoir.'
'It will be seen and reported as some massive problem and symbolic as much more by the press. In reality it is just some bloke leaving his job to go and get another one, same as you or I wanting to do something slightly different at work.
He is a business man not a football man.'
Tymczasem Forbes opublikował listę najbogatszych klubów świata:
1. United - 1,159 mld Euro
2. Real Madryt - 828 mln Euro
3. Arsenal Londyn - 773 mln Euro
Więc czy ta kasa jest rzeczywiście aż tak bardzo nam potrzebna?
Fakt, że ten ranking nie odzwierciedla wszystkiego, bo Chelsea może nie ma aż tak dużego konta, ale jeśli tylko zechce dostanie 'dotacje'.



