Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 03 maja 2008, 14:21

Kapitalna bramka Teveza. W ogóle 3 z 4 które już padły były znakomite.

3-1 po 28 minutach. Ronaldo 2 kolejne gole, a jeszcze troche meczu zostało, pewnie hat trick ustrzeli.

Na początku Ronaldo minał na skrzydle obrońce, zszedł do środka, nikt mu nawet nie przeszkadzał, tylko się cofali. Green bez szans.
Po chwili Ronaldo z lewej strony nurkował, Riley nie dał się nabrać. Nie minęło kilka minut, a Wes Brown zagrał ręką w polu karnym [dosłownie - zagrał :D] Riley odgwizdał jakiś faul, choć jak dla mnie to tam powinien być rzut karny.

Kto wie, ile karnych w tym sezonie gwizdano przeciwko United ?

Później Ronaldo strzelił ... no własnie, chyba swoim przyrodzeniem :lol2: a niektórzy mówią, ze nie jest piłkarzem kompletnym :lol:

Tevez genialnie uderzył, pod poprzeczkę, Green znów bez szans. I jak już było 3:0 Ashton kapitalnie przewrotką pokonał Ewdina. Znów bład Wesa Browna, który zamiast wybijać piłkę, popisał się asystą.

Nani znów chciał kilka sztuczek pokazać :lol:

Wróć do „Anglia”