Teraz się trzeba zastanowić czy to był dobry mecz Milanu czy strasznie słaby Interu. Ładnie grało trio Pippo-Kaka-Seedorf. Świetnie Ambrosini, Gattuso walczył przed zejściem a o Brochhim nie chce się wypowiadać bo skonczy się tak jak w wywiadzie z Kałużnym po wczorajszym meczu z Lechem
Nesta to dla mnie heros. Czyscil, az bylo czym oko cieszyc. Milan co raz blizej LM i trzeba sypnąć kasy na naprawde klasowego golkipera bpo dlugo nie pociagniemy z Kalacem na bramce i połamanym Dzidkiem na ławce. Także, mecz do 70 minuty jednstronny, pozniej nerwówka ale na szczescie Balotelli(ktory wielce mi zaimponowal- nie dało się go powstrzymac w przepisowy sposob



