Znow jestesmy na 4 miejscu co i tak uwalacza Milanowi ale coz lepszy rydz niz nic (Cagliari
Teraz cos o grze :
Dobra 1 połowa i tylko szczesciu a takze Julio Ceasarowi Inter zawdziecza ze nie przegrywa , pamietam taki moment ze chyba przez 5 minut z waszego pola karnego nie wychodzilismy i po kaazdej wrzutce tylko z trubun dochodzilo MILAN MILAN MILAN , ale coz co sie odwlecze to nie uciecze .
Poczatek 2 polowy zabojczy no i w sumie po bledach przeciwnika choc zasluzenie Milan objał prowadzenie 2-0 no i wtedy ... klops . Syndrom Milanu Ancelottiego ze gdy wygrywamy przestajemy grac tym razem sie upiekło ale serce mi walilo ze szok , szkoda tylko niewykorzysanych w glupi sposob szans na bramki po kontrach po glupich nieporuzumienaich i jescze ten wolny w ostanich sekundach ale coz Niebo nad Mediolanem bylo dzis Czerwono CZarne
Teraz Napoli i Udine po 3-0 i jestesmy w domciu



