Nie rozumiem dzisiejszej postawy piłkarzy.
Do ostatnich popisów Manciniego już się przyzwyczaiłem, ale piłkarze bardzo mnie zawiedli.
W takim meczu zagrać z takim zaangażowaniem i poświęceniem to brak słów, faktycznie dla naszych mała stawka spotkania dzisiaj chyba była
Bo owszem graliśmy bez kreatywnych piłkarzy, ale można to było nadrobić ambicją, walecznością itd.
Zostały nam dwa mecze, niezdobycie mistrzostwa byłoby frajerstwem, ale przecież dzisiaj piłkarze Interu takie frajerstwo zademonstrowali.
Moratti moim zdaniem nie tyle nie chce się angażować w sprawy sportowe Interu, ile kieruje się innymi kryteriami. Mając za sobą doświadczenie, bolesne doświadczenie ze zmianami trenerów stara się zachować okres stabilizacji tak długo jak to możliwe. Taką stabilizację zapewnia pozostwienie Manciniego. Ponadato do czasu przybycia Manciniego prezydentura Massimo był całkowita porażka, teraz trudno pozbyć się człowieka, któremu tak dużo się zawdzięcza, który przełamał złe fatum.
Jest oczywiście jeden czynnik, który spowodowałby zmianę stanowiska Morattiego. Nie życzę tego Interowi.
I jeszcze słowo w kwestii Manciniego. Nierozumiem dlaczego trener, który w pierwszym sezonie pracy ustawiał linię pomocy następująco: Stankovic-Cambiasso-Veron-Figo (czyli z trzema ofensywnymi pomocnikami) odwala nam teraz takie numery



