Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 04 maja 2008, 20:11

Jakby jeszcze doliczyć te bramki, które przepychały Wisłę przez kolejne fazy Pucharu Polski, to wynik byłby nawet ładniejszy. Można Brożkowi pamiętać poprzednie sezony (nie widzę w tym nic złego, sam pamiętam jak seryjnie zwalniał w Wiśle trenerów), ale podobno powołania nie dostaje się za historię (bo w jego przypadku trudno mówić o zasługach). Kłuje mnie to jako kibica Wisły, tym bardziej, że Matusiak z Janczykiem nie jadą tam grać w pierwszym składzie tylko wychodzić na ogony. A to na ostatnim mundialu mu całkiem wychodziło - chyba w pierwszym meczu wszedł i od razu słupek, czyli więcej niż reszta zrobiła przez 90 minut. Oczywiście nie rozdzieram szat, bo jego obecność na Euro niewiele by zmieniła.

Co do dzisiejszego meczu, to super niedziela. Najpierw koszykarki, trzy sekundy przed końcem 4 punkty straty i mistrz Polski, a teraz z 0:2 na 5:2 :mrgreen:. Ale nie rozumiem tej dekoncentracji. Nie wiem jak można zaczynać grać dopiero jak dostanie się po dupie - przez takie podejście tyle razy odpadli w pucharach, a teraz znowu je uskuteczniają. Dobrze, że nie wszedł mistrz ambicji Dariusz Dudka, bo gdyby nie kartki, to pewnie byłby zamiast Jirsaka. No i oczywiście: kibice zespołu z Warszawy po meczu na Łazienkowskiej zachowywali się jakby złapali Boga za nogi, a tu ŁKS prawie skopiował ich osiągnięcie. Chyba jednak to nie był taki wielki sukces ;).

PS. W końcu strzelili więcej niż dwie bramki w tej rundzie. To może jednak zasłużony mistrz :think:.

Wróć do „Polska”