A nie mówiłem, że instynkt wbrew silnemu postanowieniu ignorowania moich postów jest silniejszy i pcha tego osobnika za jednostką inteligentniejszą ?Gdzie jest MarcinW? Poleciał do Mediolanu uczyć od podstaw Manciniego? .
Ale skoro już musisz wiedzieć moczyłem nogi w Kołobrzegu.
Boleje oczywiście, że przybliżyliście się do upragnionego 4 miejsca, ale cóż nie można mieć wszystkiego. Cieszcie się zwycięstwem w derbach pocieszenia i błogosławcie lepszą część Mediolanu, wszakże dużo wody upłynie w polskich rzekach zanim będziecie mogli się tytułować mistrzem Włoch. Tymczasem możecie co najwyżej powspominać dobre czasy w jakimś zatęchłej spelunie za śmietnikiem.



