Wiesz, że było celowo? Rozumiem, że Rivas Ci się przyznał w rozmowie przez skypa. Wg mnie celem była piłka, mimo iż Rivas wszedł ostro i zdecydowanie. Poza tym czy trafienie w piłke, albo zamiar trafienia jest wyznacznikiem faulu? No to druga połówka, Chivu też zdecydowanie i ostro interweniuje i trafie w piłke... po czym Rossetti odgwizduje wolny i zółta kartka dla Rumuna.Na podstawie tego, że Rivas tegoż obrońcę faulował. Nadepnął na jego kostkę celowo, nie było to w biegu, nie było to w ruchu.
Jesli chcesz byc konsekwentny w twierdzeniu Rivas - ewidentna czerwona, to muszisz przyznać, że Bonera i Ambrosini tez sobie w drugiej połowie pozwalali na zbyt wiele. Rossetti po prostu pozwolił grac zawodnikom i chwała mu za to. Jesli to zbyt drastyczny dla Ciebie sport, to przełącz na WKKW lub na Ewe Drzyzge.
No tak, bo jak ktos za aksjomat przyjmuje swoja nieomylność to potem okazuje się, że inni nie widza oczywistych faktów. Jedyny oczywisty fakt jest taki, że arbiter gwizdał wczoraj bardzo dobrze, choć w kilku sytuacjach mało znaczacych dla ostatecznego rozrachunku mogł zachowac się inaczej. I to na razie Ty masz z przyjęciem tego faktu problem.Wilmore pisze:Mógłbym odbić piłeczkę twierdząc, że Interista nie zauważający oczywistych faktów i znajdujący się w obozie przegranych nie powie niczego sensownego, ale...
To nie ja lansuje się na poszkodowanego przez sedziów już przed meczem i nawet nie zaczynaj dyskusji o tym jak to Inter dostaje prezenty od sedziów. Szkoda mi czasu na jałowe dialogi.
Bez odbioru.



