Przejrzałem sobie maturę, ogólnie nie widzę powodu do oburzenia czy też lamentów. Wszystko w normie.
Jedno jest tylko dobijające - teksty Pana Żakowskiego. Jeśli jesteśmy na takim etapie, że nie ma lepszych do cytowania na maturze, która ma niby mieć jakiś tam poziom, to nie wiem gdzie my zmierzamy. Chyba, że to prawa autorskie i Żakowski był najtańszy...



