Awansem byłoby przejście chociażby do podrzędnego Levanta - tak jak do niedawna miał zrobić Żurawski. W Bundeslidze też jest mnóstwo klubów, w których można grać i to na bardzo wysokim poziomie.zawdi pisze:bardzo fajnie, ale co to ma do sprawy, panie loczek?! co z tego ze tam syf? pilkarz chce zarobic, ty bys nie chcial? ma juz dosc ligi polskie. z turkami nie jest zle, sa na 3 miejscu w lidze (nieporownywalnie lepszej od polskiej) i moze awansuja do LM, napewno maja wieksze szanse niz wiselka. klub turecki mimo ze jest moze w wielkiej dziurze i tak jest awansem pilkarskim, a finansowym zdecydowanie. bardzo fajnie ze kiedys bylo tak pieknie, ale co z tego?? dzis sa inne czasy, jak sam mowiles:"za darmo to nawet w ryj nie dostaniesz".
Liga turecka to 2-3 zespoły i ogromna dziura. Tranzospor jest przeciętniakiem i to niesko klasyfikowanym. Już niegdyś przechodzili do podbnego kalibru :Szamotulski, Onyszko, Kuźba. Słuch o pozostałych albo zaginął, albo zapomniano o nich. Nie dziw się więc, że mnie to denerwuje. Co z tego, że w Turcji zarobią dużo pieniędzy, skoro o ich zasługach będziemy mogli przeczytać tylko w tureckiej prasie?
Ukazując jeden sezon ( ale za to jaki ) chciałem jedynie nadmienić, iż Henryk Kasperczak dobrym trenerem był. I dziś nadal jest autorytetem wśród szkoleniowców. Do pięt mu połowa nie dorasta, ale brzuchy wypinają dumnie w geście swego mniemania. Nie wydaje Ci się, że mam rację? Bo może sezon był jeden i to tylko chwilowy przebłysk inteligencji, ale oprócz tego próżno szukać wcześniejszych w ostatnich latach.
Co ma felieton Pawła Zarzecznego do całej stytuacji? Obrazuje rzeczywistość w jaką pakuje się gwiazda polskiej kadry i ligi. A to jest bardzo smutne ...



