Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 09 maja 2008, 15:39

RealFan pisze:piwus - Stac Cie na normalna dyskusje?
Stać mnie jak najbardziej, parę lat temu chyba nawet taką przeprowadziłem na tej stronie :lol:. Po prostu dostosowuję się do kabaretowego poziomu tego tematu. Gdzieś pomiędzy zastanawianiem się nad definicją słowa "forma" i porównywaniem Matusiaka do polskiego Pyrlo zagubił się sens. Mogę spróbować, ale po co, skoro każdy się okopał na pozycji absurdu z tym RadoMatu?
RealFan pisze:No ale kibice Wisly zawsze beda patrzec na to, ze Matusiak nie sprawdzil sie przy Reymonta. Jak mial sie sprawdzic to osobne zaganienie...
Wydaj mi się, że opinie kibiców Wisły to najlepszy wyznacznik do wyciągnięcia wniosków na temat Matusiaka. Oczywiście jeśli nie preferuje się wyłącznie argumentów typu "Leo, wierzymy Ci", Matusiak gra słabo w klubie, ale super w reprezentacji :*:*", bo wtedy żadna krytyka, czy obiektywne opinie nie docierają :).

Jak miał się sprawdzić Matusiak w Wiśle? To dosyć proste, wystarczyło wygryźć tylko Boguskiego, który w momencie największych sukcesów Radzia siedział w rezerwach Wisły i zastanawiał się po kiego grzyba wychodził z III ligi, skoro od razu trafił do niej z powrotem. Mission impossible? Skorża wiązał z Radugolem duże nadzieje, bo napastnika w Polszcze kupić nie łatwo, więc na ile mógł to go forował. W pierwszym meczu nie wystąpił, bo był kontuzji i nie przepracowanej przerwie. Z Koroną już wystąpił, ale zaprezentował się fatalnie, więc znowu trafił na ławkę. Potem wychodził na końcówki, bo Skorża chciał dać mu pograć w pucharach ze słabszymi rywalami. Niestety tam się nie rozegrał, równie dobrze można było grać w 10, a Radek mógł siąść z laptopem i zająć się akcjami na giełdzie. Skończyło sie na tym, że w ćwierćfinale z Arką Radomatugol został ściągnięty, a w jego miejsce wszedł Boguski.

A potem Radu powiedział, że "umawiał się, miał grać, pie*doli taki biznes i na zachodzie mają fajniejsze ławki, a na Wiśle dupa go boli".

Dorobek Matusiaka w Wiśle: 1 bramka z Jagiellonią, która na wiosnę nie wiem czy zdobyła 5 punktów. I to wszystko na temat Matusiaka. Bo przecież to, ze sprężył się na jednym meczu z ogórkami w sparingu repry, jeszcze nie przesądza o tym, że gra super na wysokim poziomie. Jak może grać super, skoro nie radzi sobie z ogórkami w Polandi? A jego jedyny dorobek w ciągu ostatniego roku to jeden gol w OE i jeden gol w reprezentacji. Ale Brożek miał szansę i jej nie wykorzystał....

I na serio, lepiej dajcie mu grać z Niemcami od początku, bo inne mecze oleje. Nie tak się umawiał.

Wróć do „Polska”