Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 09 maja 2008, 19:04

RealFan pisze:Leo widzi w Matusiaku zawodnika innego typu. Nawet nie trafiajacego tak czesto, ale dajacego cos od siebie. Sep u nas nie bedzie skuteczny, bo kto mu poda? Z tego samego powodu powolywany byl Zurawski, mimo, ze nie gral w Celticu. Nie stoi na sepa, tylko walczy i ma charyzme.
[quote="R. "Nie tak się umawialiśmy" Matusiak"]W ataku Wisły jest miejsce dla jednego napastnika. I należy się Pawłowi. Za nim ustawiony jest Rafał Boguski, ale on ma sporo zadań defensywnych, a to nie jest moja mocna strona.[/quote]
Nie jest to do końca prawda, bo Wisła gra dwoma napastnikami. Brożek robi za Brożka, Boguski robi za Żurawskiego, z kadry i za Liczki, właśnie. I wlaśnie funkcji z bieganiem i walczeniem Matusiak nie mógł zmieść, a filigranowy Rafał sobie radził.

RealFan pisze:zagral slabo, wiec poszedl na lawke i od czasu do czasu pogral ogony, ewentualnie dostal jakas szanse w pucharze.
6 - w tylu meczach ligowych zagrał w tej rundzie (w żadnym całym)

271 - tyle minut spędził na boisku (średnio 45,16 min)
1 - tyle zdobył bramek
4 - tyle oddał strzałów
2 - tyle celnych

To są tylko osiągnięcia ligowe Matusiaka. W miesiąc można osiągnąć cuda (buhaha), ale więcej w ciągu przygotowań NIE ZAGRA. Nie wiem, w jaki sposób z mojego tekstu wywnioskowałeś, że "od czasu do czasu" i "ewentualnie". Grał sporo w pucharach i w miarę jak na prezentowaną grę w lidze. Lepsze osiągi w Wiśle ma Dudu czy Paulista, grając dwukrotnie mniej w rundzie, więc może walnąć im naturalizację? Wyniki Matusiaka są zbliżone do Ćwielonga z rundy jesiennej, co jest żałosnym wynikiem jak na Reprezentanta Polski. A nie słyszałem, by wtedy ktoś chciał go powoływać :lol:. A o ambicji i podejścia płaczka Goluradu nie mówię.
RealFan pisze:Jest o wiele za wczesnie do tego, by wieszac na Beenhakkerze psy za powolania tych a nie innych zawodnikow.
Nie widzę tutaj nagonki na Beenhakkera, tylko krytykę niektórych zawodników. Ale zastanawiające jest to, że selekcjonerzy wybierają zawodników w formie tylko w czasie pierwszych selekcji. Potem jadą zawsze zgrane twarze. A gdyby Janas nie złamał się i nie powołał Frankowskiego to nie było mundialu. Więc należy zastanowić się czy należy ślepo wierzyć w czyjąkolwiek nieomylność. I jeszcze jedno - zastanawiam się ile osób, które teraz "wierzą w Leo" po meczu z Finlandią nie mówiło o wstydzie i zwalnianiu siwego h... Holendra.

Wróć do „Polska”