Pomocnik Milanu Ibrahim Ba, który od 2005 roku nie rozegrał żadnego profesjonalnego spotkania, nieoczekiwanie znalazł się w szerokiej kadrze ekipy rossonerich na dzisiejszy wyjazdowy mecz z SSC Napoli. Były reprezentant Francji w 1997 roku był uważany za jednego z najbardziej obiecujących piłkarzy swojej generacji, jednak jego transfer z Bordeaux do Milanu udowodnił, że była to błędna teza, ponieważ czarnoskóry drybler nigdy nie spełnił na San Siro pokładanych w nim nadziei.
Zanim Ba ponownie związał się z Milanem zdążył jeszcze w międzyczasie 'zwiedzić' kilka innych klubów m.in.: Olympique Marsylię, Bolton Wanderers, Djurgardens IF, FC Thun.
Zdziwieni całą tą sytuacją dziennikarze zapytali Carlo Ancelottiego dlaczego zdecydował się włączyć 34-letniego Francuza do kadry na mecz z Napoli. Trener Milanu rzekomo odparł: "Ponieważ jest dla mnie miły".
jak Ba jest mily i zostal za to wlaczony do kadry to ciekawe co robi Brocchi ze jest pierwszym zmiennikiem



