No i Fulham się jakoś utrzymało. Mimo sporych wzmocnień przed sezonem (S. Davis[teraz w Rangersach gra na wypożyczeniu], Seol, Dempsey, Healy, Camara za 6 mln funtów, najdroższy transfer w historii Fulham)potrzebowali do tego ostatniej kolejki. Bohaterem został jeden z moich ulubionych piłkarzy, Danny Murphy. Spadło Reading, mimo przekonywującego zwycięstwa nad Derby. Sami sobie winni, nie umieli przez kilka ładnych kolejek strzelić bramki, do tego kłótnie w zespole (Sonko i Fae zapowiedzieli odejście). Szkoda Coppella, jego kluczowi zawodnicy kosztowali grosze (nic przy transferach Wengera): Shorey-25 tys funtów, Doyle z Cork City-ok. 50k, Kitson-150k, Murty za 700k w 1998 roku, świetny staż kapitana Royals. Teraz pewnie będą rozchwytywani przez średniaków P'ship, może poza Shorey'em, który jest reprezentantem Anglii i trafi do lepszego klubu (może Liverpool).
Drugim zespołem spadkowym jest Birmingham, któremu nie pomogło sprowadzenie McFaddena za 4mln funtów i Zarate z Al-Sadd. Tam też pewnie będzie wyprzedaż, Zarate wróci do Al-Sadd i odejdą zapewnie Larsson, Muamba i reszta co zdolniejszych zawodników. Może Krysiak zacznie grać w The Blues, w końcu nabrał doświadczenia w Gretnie (takie Derby Scottish Premiership).



