Gdzie ja go kreuję na wielki talent?Kendo pisze:Na taki wielki talent na jakiego go kreujecie to zagrał miernie.
Żydomasońska korporacja zdominowana przez cyklistów?Kendo pisze:którą kontroluje kilka milionów ludzi.
Nie rozśmieszaj mnie. Milan kontroluje Berlusconi, Giallani, Braida, Ancelotti, jeszcze paru innych gości, którzy mają trochę mniejsze kompetencje.
Nie. Mają mu dać szansę w paru meczach pod rząd, jak Brocchiemu. Jakby wtedy Gofer dał ciała -niech idzie w pierony.Kendo pisze: Wytłumacz mi, jeśli możesz dlaczego w takich meczach zawodnik nie może błysnąć. Mają mu dac szanse w derbach?
Jak już komuś pisałem, odstaw te zielone tabletki, bo najwyraźniej Ci nie pomagają.Kendo pisze:Ale nie możesz powiedzieć że w obronie jest beznadziejny bo budujesz obwodnicę prawdy, a to niedobrze. Brocchi jest przydatny w obronie i potrafi zastąpić naszych DP.
Brocchi jest piłkarzem beznadziejnie słabym w obronie. Myślałem często, że researcherzy CM/FM się mylą, że taki piłkarz nie może być TAK SŁABY, ale patrzę na jego grę od dwóch lat, i można podsumować to jednym słowem - katastrofa.
Jest. Obserwuję go w Sportingu od jakiegoś czasu, obserwowałem w meczach z Arezzo rok temu i uważam, że jest. Pozbywaniem jest traktowanie tego piłkarza przez trenera - wypowiedzi, by został w Portugalii, bo w Milanie ciągle są piłkarze lepsi (styczeń 2008), wypożyczenia raz za razem wszędzie dookoła, gdy w Milanie gra koszmarny Favalli i leczy się Jankulovski.Kendo pisze: Jeśli wypożyczenie jest pozbyciem się to... . Btw i tak nie sądze żeby Grimi był piłkarzem odpowiednim dla Milanu. Ale młody i do tego Argentyńczyk!.
Jak gra słabo pomoc, to obwiniam pomocników. Jak źle grają napastnicy, to winy szukam w ich skuteczności.Kendo pisze:Tylko próbujesz na siłę znaleźć w nim kozła ofiarnego słabej gry Milanu. Słabe wyniki klubu- odpowiedzialnośc trenera, który wygrywał jeszcze niedawno trofea.
Tymczasem Milan jest źle przygotowany fizycznie, źle przygotowany szybkościowo, prezentuje się źle w większości meczów, ma problemy z wykrzesaniem nieprzeciętnych możliwości nawet w meczach o stawkę (wyjazd z Napoli!), większość piłkarzy gra gorzej, niż zwykle, a przede wszystkim taktyka jest przestarzała, rozgryziona dawno przez rywali i nieskuteczna, jak niegdyś.
Powiedz mi, za który z tych elementów NIE ODPOWIADA Ancelotti?
To czemu Dida ciągle nie gra, tylko został odsunięty od składu nie po pierwszym czy drugim, tylko po nastym błędzie? Jeden więcej czy mniej nie robiłby wielkiej różnicy.Kendo pisze: Chciał mu dodać pewności siebie, która bramkarzowi jest niezbędna
Wiesz czemu? We Włoszech rozpoczęła się po derbach nawałnica, która nie zostawiła suchej nitki na Didzie. Zmiażdżono go po derbach, zresztą sprawiedliwe. Wiesz dlaczego wtedy? Bo wielkie gazety nie interesowały się tak kolejnym klopsem Didy w meczach bez stawki w wygranej grupie LM czy meczu z jakimś Empoli.
Media zrobiły z Didą to, co z Frankowskim cztery lata temu w kadrze, tylko na odwrót - zmusiły trenera do odsunięcia go. Ancelotti, na szczęście, się ugiął.
Janczyk za darmo nie trafił do Rosji, nie dostaje tam szans, nie byłby w kręgu zainteresowań Leo. Możesz go nie cenić, ale talentu odebrać mu się nie da. Gourcuffa z rzadka oglądałem również we Francji i już wtedy prezentował się nieźle. Przede wszystkim jednak prasa go doceniła, bo recenzje niemalże co tydzień dostawał fenomenalne.Chlopaczek pisze: Wychodzi na to ze Yoann to taki francuski Janczyk.
Taa, i dlatego nie mamy rezerwowych. Nawet kontuzjami tego nie wytłumaczysz.mete pisze:mamy chyba najliczniejsza kadre we wloszech
Płacimy faktycznie krocie w porównaniu do tego, na co faktycznie zasługują takie miernoty, jak Brocchi, Favalli, podstarzali Cafu z Serginho... Ale jasne, przedłużajmy kontrakt z Giuseppe.
Co do meczu, to katastrofa. Z komentarzy wynika, że życie w najlepszy sposób odpowiedziało wszystkim, którzy - jak kendo - bronią Brocchiego. Zebrał jak najgorsze recenzje za występ, ale i tak nie wierzę, że im, jak Ancelottiemu, nagle odwidzi się obrona miernoty piłkarskiej, jakim jest Włoch.
Za tydzień mam nadzieję na porażkę i pogonienie po sezonie zarówno Ancelottiego, jak i jego pupilków, pseudopiłkarzy - Ba, Brocchiego, Serginho, Cafu, Didy, Favalliego, Digao...



