Jednego nie moge zrozumieć. Jak majac taka przewage jak po pierwszych dwudziestu minutach mozna podac ręke przeciwnikom? Czemu Inter zawsze po strzeleniu bramki oddaje inicjatywe? Czemu to robi notorycznie? Czy nikt nie wyciąga wniosków? Druga bramka z kolei z przeciwnikiem klasy Sieny załatwia sprawe.
Nie można miec pretensji o to, że Siena wyprowadzajac trzy akcje strzela dwie bramki (choć przy drugiej tak piłka wybita nie mogła wpaśc po nogi Karjy), czy o to ze Materac przestrzelił karnego (choć wyznaczony był Cruz). Zdarza się. Nie można miec zarzutów do gry Julio, Maicona, Vieiry szczegolnie w pierwszej połowie, Zanettiego, Jimeneza i Mario. Niestety skutecznośc była fatalna, a im dalej w mecz tym więcej chaosu.
Ostatnia sprawa choragiewki kibicowskiej. Jesli wygramy w Parmie to kibice puszcza w niepamięć słaba forme naszych giocatore, jak przegramy to z kolei zapomnimy, mimo wszystko o pozytywach tego sezonu. Nic, trzeba spuścić zasłużona Parme do Serie B i nie patrzec na to co zrobi Roma na Sycylii. Innej drogi nie ma i nie można wracac do tego co było. Nadal jesteśmy faworytem.
Strasznie patetyczne podsumowanie sezonu cisnie mi się na klawiature, ale wstrzymam sie od ostatecznych, rocznych konkluzji. Pewnie jak Nerazzurri przegraja w ogole nic nie bede pisał
Forza Inter!



