Generalnie widze to tak:
Roger dostał okazje szybszego zdobycia paszportu UE, byc moze podlansuje sie na Euro i troche podbije swoja wartość, wyjedzie za granice i jak raz straci miejsce w składzie z tytułu wyjazdu na zgrupowanie zacznie się powtórka z rozrywki. A to kolano, a to przewodziciel, a to nastepca Beenhakera za bardzo antyrogerowy, a to w Polszcze sami rasisci. Coś sie znajdzie, jestem spokojny.
Sam Roger jako człowiek mi nie przeszkadza, strasznie przeszkadza mi ta hucpa z przyznaniem obywatelstwa i pewnie bardzo szybki koniec Rogera w kadrze. Coż, prawdziwgo Rogera poznamy po tym jak skończy. A koniec bedzie typowo polski.



