MENDEZ
majer13
Ja to widzę w sposób następujący. Reprezentację traktuję jako całość. Grupę tam powiedzmy około 30 ludzi, którzy mają być wyznacznikiem siły Polski. Mówisz, że trener nie walczy na boisku - fizycznie oczywiście nie. Jednak z tego co mówisz, to można dojść do wniosku, że ten trener nic takiego szczególnego nie robi. Ja jestem jednak zdania, że robi bardzo wiele. Jego wkład trudno przeceni czy to w sukces czy to w porażkę. Nie rozumiem więc jak można stosować dwa różne kryteria. Piłkarz nie, trener tak. Uznaliśmy, że nie mamy odpowiedniego trenera w Polsce i potrzebujemy zaciągu z zagranicy, ok. Jednak kiedy ten wybrany przez nas trener stwierdza, że nie mamy odpowiedniego pomocnika (zawodnika) i potrzebny nam zaciąg to już jest źle. Dla mnie jedno i drugie jest swego rodzaju dopingiem dla kadry, reprezentacji, etc.
Padały tutaj hasła (nie chce mi się szukać kto to napisał), że nawet jeśli przegrają wszystkie mecze, ale w składzie z samymi Polakami to będzie dobrze. No to, czemu nie można tego rozszerzyć na trenera? Powiadam wg mnie ma co najmniej porównywalny wpływ na wyniki jak piłkarze.



