200 % racji - nic dodać, nic ująć.teoretycznie z prawnego punktu widzenia : Roger jest takim samym Polakiem jak Ty ... ma polski paszport / pesel / nr nip / polise ubezpieczeniowa / płaci podatki / etc itd ... i zapewne nawet sobie dowód osobisty wyrobił i naprawdę nie ma co powoływać się na znajomość hymnu polskiego czy też języka polskiego - bo można być nawet prezydentem RP i nie znać hymnu ... a kwestie moralne zostawmy komuś innemu bo nie nam to oceniać.
Dołączając się do dyskusji... Moja opinia na ten temat jest podzielona. Bo nie ma przecież nic złego w tym, że Roger dostał obywatelstwo. Spełnił powyższe wymagania i może grać w kadrze. Jeśli faktycznie Roger w duchu "leje" na Polskę i chce się tylko wypromować, to przecież nie ma innej możliwości autopromocji niż świetna gra. Więc w tej "transakcji" kadra nie byłaby poszkodowana - Roger dostaje promocję własnej osoby, a Polska jego dobrą grę i wynik
http://euro2008.wp.pl/wiadomosc.html?wi ... ej-stronie
A i nie zgadzam się jednak z argumentem Beenhakkera "za" Rogerem, który mówi, że gra Rogera w kadrze to to samo co gra w Niemczech Podolskiego czy Klose, wielu francuskich piłkarzy mających inne korzenie czy Deco w Portugali. Bo trudno porównać Rogera, który od niedawna jest w Polsce, nie zna kultury, języka naszego kraju do np. Klosego, który całe życie spędził w Niemczech. To jest IMO żaden argument, ale nie zmienia to mojego zdania n.t "Rogera-Polaka"



