Żenada ze strony bydła warszawskiego - masy kibiców wbiegły, nie da się tego tłumaczyć jednostkami, cała trybuna ruszyła w momencie incydentu, więc bez chrzanienia mi tu o 95% niewinnych kibiców.
Roger graczem meczu? Żenada. Zasłużył na niego bardziej Pawełek, a przede wszystkim Mucha - za karnego Baszczyńskiego, więcej interwencji trudnych nie miał. Śmierdzi mi ta decyzja promowaniem na siłę Rogera, choć dziś Vukovic, Astiz, Mucha czy Pawełek byli lepsi od Polaka.
Podsumowując - żenada. W meczu dwóch przeraźliwie słabych ekip wygrała sprawiedliwie ta minimalnie lepsza. W europejskich pucharach, jeśli nie będzie gwałtownego postępu, oba kluby czeka króciutki występ - Legia odpadnie w pierwszej możliwej rundzie z mocarzami z Macedonii, awansuje tylko wtedy, gdy ich bydło nie będzie miało kogo tłuc, Wisła z takim nastawieniem psychicznym odpadnie z każdym, słabym bo trudno się sprężyć i mocnym, bo niemożliwy do przejścia.



