No dobra, ale przecież przechodził z bodajże KSZO do Wisły w 2002 roku, był uważany za spore wzmocnienie. Wtedy sie zaczeły jego jazdy z zakraplaną depresją. W Malmoe(?) albo Halmstadt sie obudował, zasadził bramke z połowy boiska, był bożyszczem fanów, ale w końcu coś w nim pękło, i sie zaczeło osobiste piekło. SzkodaŁukasz_ pisze:Hmmm piłkarz który ma 34 lata jest bliżej końca swojej kariery... czy ja wiem czy ją sobie zniszczył ? Swoje pograł.



