Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 17 maja 2008, 17:25

majer13 pisze:A więc Del Piero chyba można ogłosić królem strzelców Serie A Very Happy
Jeszcze jutro Borriello gra :P

Sentymentalny meczyk, bo i Aeroplatino strzelil dzis bramke. Mimo jego przeszlosci, zawsze lubilem tego pilkarza :) Wspaniala atmosfera na stadionie, Cassano biega w samych majtach i wymachuje jakims kijem :P szkoda tylko tych gwizdów na Nedveda, ciekawe za co to... :think:

Ogólnie bardzo fajny meczyk, otwarty i wyrównany, może z leciutkim wskazaniem na Sampe ale po zejściu Sissoko, bo od tego momentu gospodarze mieli sporo swobody w środku. Alex zajebiście kończy sezon, może nie był dziś aż tak dużo pod grą ale czego się nie dotknął, to zamieniał w złoto (czyt gola albo karnego :D ). 21 goli na koncie i oby go jutro Borriello nie przegonił. Szkoda, że Treze troszke został w tyle ale jakoś przespał drugą część sezonu i chyba ALex bardziej zasłużył na tą koronę... Szkoda, że Ranieri zdjął tak wcześnie Del Piero, z nim Treze miał większe szanse strzelić drugą bramkę, a tak biegał przez 20min osamotniony i niewiele mógł zrobić. Alex też nie był zachwycony, łądnie pożegnał się z kibicami ale to był taki mecz, że obaj powinni grać do końca. Zwłaszcza, że Alex grał dziś fenomenalnie. Obok Del Piero nie kto inny jak Pavel w naszej drużynie szalał... Świetny mecz, bardzo dobrze wyprowadzał akcje, szybki, przebojowy jak zwykle, na prawej, na lewej i w środku, w obronie i w ataku... cichy bohater tego spotkania. Tiago pozytywnie, zwłaszcza w I połowie, w II trochę mniej widoczny ale jestem w sumie z niego zadowolony ;) W obronie świetne spotkanie rozegrał Kielon, gdyby tylko nie ten sprokurowany karny... :roll: Zebina bardzo dobrze grał w ataku, sporo indywidualnych, przebojowych akcji, dryblingów i w ogóle super, fajnie, ale nie nadążał w obronie... straciliśmy 2 gole po akcjach jego stroną i należy mu się mały opierdol. Molinaro nie najgorzej, bardzo wspomagał go dziś Nedved ale u naszego drugiego Zambrotty jak zwykle kulały dośrodkowania... Belardi no cóż... mógł się lepiej zachować przy drugim golu ale nie było najgorzej. Nie miał tez jakiś tam wielkich okazji do popisu, poza karnym ale Cassano strzelił prosto w niego :] Ranieri ma ogromnego minusa za to, że nie wpuściłdziś Birindelliego :? Alesandro zasłużył sobie na występ przynajmniej kilkuminutowy, ale Ranieri wolał wpuścić młodzika Castiglie :? Minus jak stąd do Turynu.

Wielkie brawa należą się też Sampdirii, bo podniosła się po dwóch szybkich ciosach i sprawiała Juve mnóstwo problemów. Cassano... aż żal patrzeć jak spierniczył sobie karierę... w obecnej formie grałby pierwsze skrzypce w każdej drużynie świata, nie mówiąc już o reprezentacji ale co z tego, skoro nigdy nie wiadomo co mu do łba strzeli, a zdarza się to często. Cassano dziś najlepszy w Dorii, do ideału zabrakło chyba tylko tego karnego... ale cóż, nie można mieć wszystkiego, tzn tylko Del Piero może :P

Wynik jak to wynik, odzwierciedla to co działo się na boisku ale dla mnie najważniejsza była walka o koronę. Naprawde ciekawy mecz, było czym się emocjonować, dużo goli, kartki, dramaturgia i w sumie szcześliwe zakończenie chyba dla obu stron :P

Grande Il Capitano :zgoda:

Wróć do „Włochy”