Trzeba przyznac mimo iz psychologia powinna byc po stronie graczy Romy, bo to w sumie oni nie maja nic do stracenia. Dodatkowo wrócili do gry z dalekiej podróży gdy juz na tytuł nie liczyli, lecz matematyka daje Interowi większe szanse. Zacznijmy od tego, że jesli Roma nie wygra na Sycylii to liczydła mozna odłożyc do szuflady. A jesli wygraja to wcale nie musza być mistrzami, gdyż musza liczyć na potknięcie Nerazzurrich. W skrócie: 1) potknięcie Interu, wygrana Romy - mistrz Roma 2) Strata punktów Romy - miszcz Inter 3) Obie druzyny nie wygrywaja - Inter Campione d'Italia
Ja mam nadzieje, że już po 45 minutach Inter nie da powodów Romie aby w ogole zaczeła myślec o scudetto, a Parmie podstw do myslenia o utrzymaniu. Forza Inter!



