A mi się wydaje, że po paru miesiącach gnicia na trybunach podpisałby nowy kontrakt i ze łzami w oczach mówił o szczęściu, które go spotkało, że związał się na dłużej z najlepszym klubem wszechświata.
A sytuacja z Becksem analogiczna do Pique - po co dawac szanse gry zawodnikowi, który i tak nie przyda się w kolejnym sezonie. Lepiej zaryzykowac i spróbowac go zmusic do podpisania kontraktu, z tym że w wypadku Anglika było już za późno.
Ja wiem, że tym postem niszczę idyllową wizję futbolu, ale to wszystko kręci się ze zbyt dużą kasą aby odpuszczac. Jestem pewny, ze gdyby Wenger w pewnym momencie przycisnął Flaminiego z kontraktem, to Francuz w obawie przed utratą szans na EURO 2008 szybko podpisałby nowy kontrakt. Identyczny przypadek był z Sagnolem przed MŚ 2006, ale tam zarząd Bayernu wiedział co zrobic by ówczesny jeden z najlepszych prawych obronców świata przestał się łakomie spoglądac w stronę Turynu.
Post autor: maciek_88 » 18 maja 2008, 13:28
A sytuacja z Becksem analogiczna do Pique - po co dawac szanse gry zawodnikowi, który i tak nie przyda się w kolejnym sezonie. Lepiej zaryzykowac i spróbowac go zmusic do podpisania kontraktu, z tym że w wypadku Anglika było już za późno.
Ja wiem, że tym postem niszczę idyllową wizję futbolu, ale to wszystko kręci się ze zbyt dużą kasą aby odpuszczac. Jestem pewny, ze gdyby Wenger w pewnym momencie przycisnął Flaminiego z kontraktem, to Francuz w obawie przed utratą szans na EURO 2008 szybko podpisałby nowy kontrakt. Identyczny przypadek był z Sagnolem przed MŚ 2006, ale tam zarząd Bayernu wiedział co zrobic by ówczesny jeden z najlepszych prawych obronców świata przestał się łakomie spoglądac w stronę Turynu.