Ale i tak gratulacje. Trzeba było wygrać i wygrali. I nic więcej się nie liczy.
PS. Popisał się Polsat Sport. Raz, że Kołtoń w trakcie meczu potrafił przez 5-7 minut czytać tylko nazwiska piłkarzy (bez jakiekolwiek opisu akcji) to jeszcze 30 sekund po końcowym gwizdku zakończyli transmisję.



