Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 19 maja 2008, 18:14

Loczkerson namachałeś się :P Też noszę się z zamiarem napisania małego podsumowania, na razie niestety czas na to nie pozwala ale na razie spróbuję odnieść się po troszce do tego, co napisałeś głównie o zarządzie. Fakt, cel- LM- został osiągnięty jednak moje podsumowanie byłoby nieco bardziej krytyczne ;) Nie chciałbym aby fajna końcówka sezonu przesłoniła nam całą masę wręcz negatywów, jakie oglądaliśmy w tym sezonie. Zagraliśmy kilka fajnych meczów, zwłaszcza właśnie w końcówce oraz z mocnymi rywalami (Inter, Roma, Milan) ale pamiętam, jak jeszcze 2 miesiące temu przeklinaliśmy brak zaangażowania w meczach ze słabeuszami, brak kreatywności, pomysłu, bicie głową w mur itp itd ale może po kolei jakoś spróbuję, bo w głowie masa nieuporządkowanych kwestii :P

Polityka transferowa (i trochę więcej :P )
Przeczytałem ostatnio felieton na solojuve -> http://www.solojuve.com/felietony/feci_ ... tentes.php z niektórymi sprawami się zgadzam, z innymi nie. Jednak bardzo trudno jest oceniać naszą politykę transferową. Mogło być lepiej ale też mogło być gorzej. Dużym sukcesem było zatrzymanie naszych gwiazd ale w oczy rzuca się kilka nietrafionych transferów, o których już pisałeś. Głównie mam na myśli Tiago, Almirona, Andrade, na których wydaliśmy masę pieniędzy. Na spory minus jest brak godnych zastępców dla takich piłkarzy, jak Nedved (tu przyjdzie Giovinco) czy Camoranesi. Gołym okiem widać było jak bardzo na plus zmieniła się nasza gra, gdy wrócił Camor ale on często łapie kontuzje, a jeszcze częściej kartki. Bez niego gra wygląda źle i w tym sezonie było to widać. Alex co prawda często się cofał w razie potrzeby ale jego miejsce jest w ataku. W każdym razie w pomocy przez większą część sezonu widoczna była duża dziura, co po części idzie na konto zarządu (ich nieudane transfery). Owszem, ciężko w połowie sezonu wyrwać zawodnika pokroju VdV, co po części rozlicza zarząd ale widać było, że w przypadku kilku kontuzji nie bardzo sobie radziliśmy i tyczy się to nie tylko pomocy. Przewidywać trzeba... a w przypadku obrony, życie uratował nam sezon życia w wykonaniu Legro, czego chyba nikt się nie spodziewał. Gdyby prezentował taką formę jak w poprzednich latach, to nie zagralibyśmy nawet w UEFA :P mieliśmy tu dużo szczęścia. Na plus idzie zakup Sissoko i tu muszę zwrócić honor, bo przeklinałem ten zakup (wciąż z resztą uważam, że bardziej był nam potrzebny kreatywny, ofensywny pomocnik, niż DM). Sissoko wyrósł na pierwszoplanową postać i okazał się ogromnym wzmocnieniem, to się bardzo liczy. Na minus natomiast idzie jeszcze kilka innych spraw... Po pierwsze niezdecydowanie w sprawie Criscito, który po 2 nieudanych spotkaniach znów został wysłany na wypożyczenie, w efekcie stracił pół roku. Źle oceniono jego umiejętności, może nie okazano mu należytego wsparcia, trudno powiedzieć. W każdym razie był to niewypał. Kolejna rzecz: chęć, zamiar, w ogóle rozważanie sprzedaży Chielliniego, co okazałoby się strzałem w stopę. Fakt, że przed sezonem sprawy wyglądały nieco inaczej niż teraz ale na tym miedzy innymi polega praca zarządu i Pana Secco, żeby przewidywać. Kolejna sprawa, która rzuciła się ostatnio w oczy, to ogromny brak profesjonalizmu (zarząd + Ranieri) w przypadku Birindelliego. Chłopak spędził 11 lat w Turynie, nie marudził, zawsze siedział cicho i był wtedy, kiedy go potrzebowaliśmy. Zasłużył na godne pożegnanie, zasłużył na chociażby kilkuminutowy występ w meczu o nic, z Dorią. Birindelli nie dostał tej przyjemności ani od zarządu, ani od Ranieriego za co mam do nich ogromny żal. Źle potraktowaliśmy Montero, Tacchinardiego, a teraz Birindelliego. Nie można w ten sposób traktować zawodników, którzy poświęcili dla Juve tak wiele, stając się częścią drużyny na wiele lat :? chłopaki zasłużyli na więcej. Zeby się bardziej uczepić, to mógłbym wspomnieć jeszcze kwestię Flaminiego, bo zarząd najwyraźniej nie rozumie, że niemal niewykonalnym jest wzmocnienie zespołu klasowymi zawodnikami, bez wydawania kasy. Nie mamy jej za wiele ale Flamini jest młodym, klasowym zawodnikiem, za którego nie trza było płacić więc warto było moim zdaniem powalczyć z Milanem i zaproponować mu porównywalne zarobki. Amauriemu, który paradoksalnie jest mniej potrzebny, niż taki Flamini, ulegamy i dajemy 3.7mln, a Flamini 3mln i koniec kropka. Warto było o niego powalczyć i dać mu te 3.5-3.7... to i LM mogłyby go przekonać. Jednak może oceniam tą sprawę nieco za wcześnie, bo okno transferowe jeszcze się nie rozpoczęło i transfery będę oceniał dopiero wtedy, gdy się ono zakończy. Masz rację, że na plus wyszły wypożyczenia takich graczy jak Giovinco, De Ceglie, Lanzafame i innych, ale nie podoba mi się za bardzo to, że chcemy ich teraz wciskać Sampie czy Palermo za Amauriego.. w ogóle nie rozumiem tez aż tak wielkiego szumu wokół Amauriego, za którego nasz zarząd oddałby swoje nerki. Moim skromnym zdaniem nie jest on wart takiego zainteresowania, jakie się wokół niego tworzy. Nie jest wart 15mln + dwóch młodych i perspektywicznych zawodników. Może dla Milanu jest ale nie dla nas. Mam wątpliwości co do tego transferu, nie potrzebujemy Amauriego aż tak bardzo, by oferowac za niego aż tak dużo. W końcu nie przyjdzie do nas jako kluczowy zawodnik ale jako 3-4 napastnik... zarząd chyba zaczął traktować ten transfer bardziej jako punkt honoru :roll: Nie oddawałbym Lanzafame, dałbym mu pograć z rok w takiej Sienie i zobaczyłbym co z niego będzie. Za Nocerino bym nie płakał :P Iaquinta też niby dobrze ale non stop leczy kontuzje więc z drugiej strony można polemizować czy jedo zakup był strzałem w 10. Co najwyżej w 8 ;)

To tak wstępnie, za ocenę zawodników i poszczególnych formacji zabiorę się innym razem, w niedalekiej przyszłości pewnie, bo teraz nie bardzo czas pozwala, a swoją wenę powinienem raczej poświęcać na pisanie pracy, którą miałem oddać 2 tygodnie temu :lol: Pozytywów sporo ale i dużo krytyki, o której nie można zapominać. W ogóle nie myślcie, że widzę tylko te negatywne rzeczy, może nie wypada tak bardzo krytykować drużyny po bądź co bądź udanym sezonie ale krytyka jest równie ważna, a za słodko po poście Loczkersona zostać też nie może ;) Ave!

Wróć do „Włochy”