”Nie odchodzę, gdyż znalazłem wyjaśnienie na wszystkie moje wątpliwości. W ostatnich dniach miało miejsce wiele spekulacji, chciałbym w związku z tym sprecyzować, iż problemu nigdy nie stanowiły pieniądze.” „Kiedy tylko przyszedłem na spotkanie Galliani zamknął za mną drzwi i powiedziałem, że jeśli zdecyduję się wyjść, będę musiał skorzystać z okna. Następnie rozmawialiśmy o moich problemach, wystarczyło mi zaledwie pięć minut, by podjąć decyzję. Zakończę karierę w Milanie, na pewno pozostanę do 2011 roku. Jeśli nie odszedłem teraz, na pewno nie zrobię tego później. W 2011 roku zobaczymy jak potoczą się sprawy, być może zakończę karierę w wieku 33 lat, podobnie jak trener Ancelotti. Opaska kapitańska? Obowiązują pewne hierarchie, należy ich przestrzegać. W chwili obecnej kapitanem nadal jest Paolo Maldini, to jego należy mianować tytułem kapitana zespołu. Kiedy zakończy karierę opaskę przejmie Ambrosini, a dopiero później przyjdzie pora na mnie.”
„Reprezentując te barwy zawsze chcesz wygrywać. Kiedy to się nie udaje, dopada cię gorszy nastrój. Chcę przez to powiedzieć, jak ważne znaczenie miało dla mnie przywiązanie ze strony kibiców. Innymi słowy nie chciałem popełnić tego samego błędu, jaki stał się udziałem Shevchenki, zostać uznanym za zdrajcę.”
„Prawdą jest, że spędziłem dziś w klubie godzinę rano i dwie wieczorem. Muszę również wyjaśnić, iż w godzinach porannych głównie witałem się z obecnymi w siedzibie osobami, niż rozmawiałem z Adriano Gallianim. Także dlatego, iż po dziewięciu latach pobytu w klubie należy odnosić się z szacunkiem do wszystkich jego pracowników."
Bayrnowi już dziękujemy. To było do przewidzenia.



