Dokładnie. Arne Fredrich nie miał za sobą dobrego sezonu, podobnie jak i jego koledzy z klubu. W kadrze zaś już gra długo, z tego co pamiętam, to był nawet powołany na Mistrzostwa Świata w 2002 roku. Tak więc należy do starej gwardii. I raczej tym kierował się Joachim Low.Michał M pisze:Lepszy rzeczywiście byłby inny Friedrich, Manuel z Leverkusen



