Finał LM: Manchester United vs Chelsea

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 21 maja 2008, 14:45

No to już zostały tylko godziny. Tak jak wspomniał wcześniej Cris nie spodziewam się wielkiego widowiska i otwartego ofensywnego futbolu, raczej partii szachów, kto popełni mniej błędów ten wygra. Nie wiem co Ferguson wymyśli na wieczór, mam tylko nadzieję, że pozwoli nam to wygrać. Logicznym byłoby ustawienie 4-5-1 z Hargreavesem, Carrickiem i Rudym w środku i takiego się spodziewam. Wątpię, że zagramy dwójką Roo - Tevez chyba, że Szkot któregoś wystawi na skrzydle, skłaniam się jednak do wcześniej wymienionej taktyki z Giggsem, Ronaldo, Roo i trójką środkowych pomocników. Wydaje mi się, że zagramy ostrożnie ale licze również na to, że nie będziemy mieli powtórki z CN kiedy to wyszliśmy z nastawieniem muruj i licz na Ronaldo. To byłoby szaleństwo. Motywacja na pewno jest ogromna bo jak już napisano wcześniej tacy Evra, Giggs czy Scholes mają coś do udowodnienia bądź chcą takim pięknym akcentem zwieńczyć karierę, z kolei np. Ronaldo, Roo, Tevez po raz pierwszy staną przed szansą zdobycia najcenniejszego trofeum w europejskiej piłce klubowej.

Ale nie tylko zawodnicy MU będą zmotywowani, myślę, że piłkarze The Blues będą może jeszcze bardziej bojowo nastawieni aniżeli nasze Diabły. Nie ma sensu na tym etapie rozgrywek i przy tej klasie zespołów mówić o większej lub mniejszej presji ciążącej na jednej bądź drugiej drużynie ale my nawet w przypadku porażki (odpukać! To się nie może wydarzyć! ;)) nie zostaniemy z niczym, Chelsea za to, mimo że walczyła do samego końca o mistrzostwo Anglii i doszła po raz pierwszy do finału LM w przypadku porażki będzie musiała jednak zapisać sezon bez trofeum.

Faworyt? W takich meczach nie ma faworytów, tu jedna akcja, jeden błysk geniuszu, któregoś z piłkarzy, jeden błąd obrońcy lub sędziego może zadecydować o wszystkim. Szczególnie będziemy musieli uważać na Drogbę, który jakby odnalazł w końcówce tego sezonu błysk z poprzedniego, Ballacka i tę jego głowę, Essiena, który gra ostatnio kosmicznie....Zresztą co ja gadam będziemy musieli uważać na każdego bo taki Lampard będzie chciał zadedykować zwycięstwo zmarłej matce, Sheva będzie chciał zmazać swój dotychczas nieudany pobyt w CFC i ten fatalny finał LM z Poolem...itd. Jestem pewny, że kazdy piłkarz na boisku da z siebie wszystko.

Prasa przypomina, że Chelsea pokonała nas niedawno w lidze i sprawiała wrażenie bycia "na fali" podczas gdy MU jakby złapał małą zadyszkę. Nie zgodzę się bo Chelsea owszem grała w końcówce nieźle ale głównie na SB. Zarówno w meczach z Fener jak i z Poolem na wyjeździe a także w meczach wyjazdowych w PL The Blues nie prezentowali niczego niezwykłego. Z MU sprawa wyglądała podobnie, w LM na wyjazdach nie od dziś gramy słabo, za to u siebie jesteśmy w zasadzie nie do pokonania. Zobaczymy jak oba zespoły zaprezentują się na neutralnym terenie.

Ja już jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów i modlę się o to żeby po 22.30 mieć powód do radości.

Wróć do „Puchary Europejskie”