Pierwsza połowa dla United zdecydowanie. Druga też zdecydowanie, ale dla Chelsea - pecha mieli niesamowitego. Poprzeczka, słupek, sedzia ... karny Terry'ego.
Ronaldo może nie grał tragicznie - bramkę w końcu zrobił, ale widać ze czasem presji nie wytrzymuje.
Carvalho powinien zostać zawieszony za wejście w Ronaldo, Rio dziś chyba koniecznie chciał karnego dla Chelsea wypracować [najpierw faul na linii, później w II połowie niczym Bruce Lee atakował Joe Cole'a ]
Dogrywka bardzo zachowawcza, nikt nie chciał mocno zaryzykować. Nerwowo się robiło, warunki też najlepsze nie były na 120 minut walki.
Gratuluje podwójnej korony - zasłużyliście



