Powiem tak: Ronaldo zagral wczoraj naprawde dobrze,strzelil bramke...ale po kiego biesa chcial zaszpanowac przy karnym? wielu wybitnych zawodnikow z wapna nie trafialo....chocby Terry. Ale roznica jest taka,ze nie pajacowali. Mam nadzieje,ze wczorajsze zdarzenie da mu do myslenia, bo naprawde ma przeogromne mozliwosci
PS: Marcin87..daj sobie spokoj lepiej. Ciekawe czy Ty bys nie ryczal z bolu co?



